mishki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2007

2 tygodnie i 1 dzien minely od naszego slubu… jak ten czas szybko leci :)

Mieszkamy w bloku, w mieszkaniu mojej ulubionej ciotki, ktora od 10 lat przebywa w USA. Jest mi tutaj zle, ciezko mi sie przyzwyczaic do takiego malego mieszkania, do nie swojej lazienki, kuchni…
Wynika to z tego, ze od 9 roku zycia mieszkalam z rodzicami i bratem w sporawym domu.

Strasznie tesknie za swoim domkiem, za mama, nawet za tata i psem :|

——

Podroz poslubna – Turcja, Alanya
Z wypoczynku zostaly same pozytywne wspomnienia. Poznalismy fajna pare, z ktora spedzalismy wiekszosc czasu. 40 stopni w cieniu zrobilo swoje – przylecielismy do Polski opaleni, w Warszawie strasznie zmarzlismy, a w Bialymstoku trzeslam sie z zimna :| Alanya jest przepiekna miejscowascia typowo turystyczna, polozona nad Morzem Srodziemnym. Z jednej strony otoczona pasmem gor a z drugiej morze – cos niesamowitego. Myslalam, ze jestem w raju – powaznie.

Ze spraw bardziej przyziemnych:
- za 2 tygodnie wyruszam na pielgrzymke z kolezanka, 130 km do zrobienia
- poprosze meza zeby zrobil mi jakis fajny szablon
- jak sie przelamac, zeby do tesciow zaczac mowic mamo/tato?

—————-
W weekend robilismy grilla w domku moich rodzicow. Byli rowniez rodzice Adama, jego brat z zona i 9-letnia Anetka i 4-letnim Arturem. Oprocz nich moj brat z narzeczona.
Siedze na hustawce z 4-latkiem, za nami moj owczarek poludniowosyberyjski:
Ja: Zobacz Arturku, jaki wielki pies za nami sobie spi.
Artur: Tak.
Ja: A wiesz jak on sie nazywa?
Artur: Tak.
Ja: To wiec powiedz jak sie nazywa.
Artur: Wielki.

wesele… no i po weselu

wlasnie spakowlismy mojego meza :) teraz moja kolej… jutro Turcja :)

do uslyszenia :))))

:)

Brak komentarzy

wczoraj spotkalam sie z przyjaciolka i mialysmy wypic po piwku jak za starych dobrych czasow… wyladowalysmy u kolegi z whiskaczem i troszke wypilysmy sobie… kac? raczej nieee, ale i tak dziwnie sie czuje :|

chyba to troche nieodpowiedzialne z mojej strony napic sie dzien przed wlasnym slubem… ale co tam :)

zaraz ide do fryzjera :]

baj!

?

Brak komentarzy

wszyscy pytaja mnie czy przezywam juz jutrzejszy dzien… i kazdemu, nie klamiac, mowie, ze … zero stresu :|

sytuacja wyglada tak:

jutro caly dzien bede zajeta przygotowaniami, slubem i weselem

w poniedzialek poprawiny

we wtorek oddawanie tych wszystkich wypozyczonych rzeczy, typu blaszki pod ciasto, stelaz tortowy, halke i tp.

we srode lecimy na tydzien do Turcji w wrocimy 25 lipca (sroda)
:)

vodka

2 komentarzy

Przed snem opowiadam swojemu chlopowi scene z „Pachnidla”, ktore wlasnie koncze czytac.
Otoz Grenouille wszedl po drabinie do pokoju pieknej Laury i ja zabil.

Ja: A co by bylo gdyby ktos tu tak sie wdrapal po drabinie i mnie zabil?
On: Wypilbym z nim wodke.

5 dni

Brak komentarzy

taaaa, do slubu zostalo 5 dni …

stres? nie :]

dzialo sie ooooooj dzialo :)

Jestem w szoku, ze dziewczyny potrafia AZ TYLE wypic, bo prawie 0,5 na glowe to moim zdaniem sporawo :|

Wieczor byl rewelacyjny :)
Ok 2 poszlysmy do klubu a tam spotkalam… moja milosc z podstawowki :) Dowiedzialam sie, ze mnie kocha i zebym jednak jeszcze zastanowila sie czy naprawde chce wyjsc za maz.

Jutro ide do spowiedzi przedslubnej, nienawidze spowiedzi :/
:)

wlasnie tyle czasu zostalo do slubu :| qrcze, jak ten czas szybko leci … a jeszcze nedawno czasomierz wskazywal na 6 miesiecy do Tego wielkiego dnia :/


  • RSS