mishki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 9.2007

s

Brak komentarzy

Przyjaciolka otworzyla swoj salon fryzjerski, jest niesamowity… Jutro bede pierwsza klientka tego zakladu.

Pojutrze opuszczamy Polske, odezwe sie jak zalozymy internet tam, za wielka woda…

pocieszyciel

Brak komentarzy

Moja 86-letnia babcia rozmawia z moim 7-letnim bratem ciotecznym.
Babcia: Dziadek sie napil z Kowalskim*, a jezeli on umrze to co ja bede robic :(
Kuzyn: Nie martw sie babciu, Kowalski* bedzie do ciebie przychodzic…

Ten sam kuzyn i ten sam Kowalski*:
Kowalski: Co babcia z dziadkiem robia?
Kuzyn: Caluja sie…

* To nie jest prawdziwe nazwisko sasiada dziadkow.

:)

2 komentarzy

Na weselu.
Pytam szwagra gdzie sie podziala moja siostra, bo od conajmniej godziny zniknela z mojego pola widzenia.
- Grzesiu, a gdzie jest Ewa?
Grzesio robi grymas na twarzy i na pytanie odpowiada pytaniem:
- Jaka Ewa?

___________
hehehe

huh

Brak komentarzy

Musze ochlonac…

Wesele… no coz… jestem pod ogromnym wrazeniem… bylo suuuper

I kocham moja rodzine, caaaala, duuuuuuuza moja rodzine, wszystkich wujkow i ciocie, siostry i braci… bo oni sa numer 1…

Pospiewalismy po swoojemu, potanczylismy, popilismy… nawet moj maz spiewal :)

Panstwo mlodzi… hyh nic dodac nic ujjac… sa cudowni :)) Slawek w Cerkwi wystapil w mundurze :) To co zrobil na koniec wesela zaskoczylo nie tylko wszystkich gosci, ale i jego zonke :) Zaspiewal jej piosenke… Pozniej kilku kolegow przechwycilo mikrofon, a Panstwo Mlodzi tanczyli do ich spiewu… malo co sie nie poplakalam hyh

Dżem – Do kołyski

Żyj z całych sił i uśmiechaj się do ludzi
Bo nie jesteś sam
Śpij, nocą śnij
Niech zły sen cię nigdy więcej nie obudzi,
Teraz śpij

Niech dobry Bóg zawsze cię za rękę trzyma
Kiedy ciemny wiatr porywa spokój,
Siejąc smutek i zwątpienie
Pamiętaj, że

Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil

Idź własną drogą, bo w tym cały sens istnienia,
Żeby umieć żyć
Bez znieczulenia, bez niepotrzebnych niespełnienia
myśli złych

Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil

Jak na deszczu łza,
cały ten świat nie znaczy nic, o nic
Chwila która trwa, może być najlepszą z twoich chwil
Najlepszą z twoich chwil

:)

Brak komentarzy

Łaaaaaa dzisiaj maz kupil mi zloty lancuszek, na ktory chorowalam od dobrych kilku miesiecy :) :D

Teraz poszedl na piwo z kolega a ja… ksiazeczka, herbatka, kocyk i M jak milosc :)

- powietrze w lesie dziala na mnie jak afrodyzjak

- na Litwie widzialam wiecej Polakow niz Litwinow :) wszyscy byli w aquaparku lub robili zakupy alkoholowe :)

wesele brata

2 komentarzy

Wesele brata bylo super :)
Teraz tylko pozazdroscic nowozencom 35 stopni w Hiszpani hyh

Kocham nasze tradycje…
Dopiero od kilku lat zaczelam doceniac cala te kulture, ktora bardzo sie rozni od polskiej, jezyk, goscinnosc, jakiej nie spotkasz w zadnym innym miejscu na swiecie, spiewy…

Pamietam jak bylam bardzo mala i cala rodzina zjezdzala sie do babci na swieta (z 30-40 osob sie nazbieralo zawsze – mam baaaaaaardzo duza rodzine), wszyscy siadali za stolami i spiewali swojskie piesni… hjehehhe :) czad :)

Bede miala co wspominac i opowiadac dzieciom :)

pryszczyk

Brak komentarzy

Wchodze do lazienki, gdzie stoi owiniety recznikiem moj maz :) Biore wacik, dodaje do niego troche zmywacza do paznokci i chce zaczac zmywac lakier, kiedy to maz pyta:
- Co to?
I nie pozwala mi odpowiedziec na pytanie tylko od razu nakazuje posmarowac sobie pryszcza na nosku. Posmarowalam pryszczola i zabralam sie do zmywania lakieru z paznokci.
On: Co robisz?
Ja: Zmywam paznokcie.
On: Tonikiem?!
Ja: Nie, zmywaczem do paznokci.
On: O kurwa!

przYlozyc

Brak komentarzy

Za 40 minut wychodzimy do moch rodzicow na obiadek, ale wpadlam na zajebisty pomysl, zeby wyjsc wczesniej i pochodzic po parku :)
Ja: Chcialabym juz wyjsc z domku, pojdziemy jeszcze do parku pospacerowac.
On: Narazie nie, jeszcze nie zaczalem nagrywac plytki. (Chce u rodzicow obejrzec Spidermana na duzym ekranie).
Ja: I co mam w tym wypadku zrobic?
On : PrzElozyc
Ja: Chyba przYlozyc, w zeby.

[On dlawi sie herbata]

limity

Brak komentarzy

Rozmawiamy, rozmawiamy… W pewnym momencie mowie:
Ja: Adam, bo sie obraze…
Maz: Asiu, ale twoj limit obrazan sie na mnie zostal wyczerpany

Moj ukochany maz ma czasami takie fazy, ze prawie kazda czesc jego ciala jest chora :| O maj gaaaashhh co ja sie wtedy z nim mam… :|
Wymyslilam wiec, ze ma limit 3 chorob tygodniowo (czasami we wtorki limit juz sie wyczerpuje).

Idac moim sladem kochany maz wymysil i dla mnie limit :|


  • RSS