mishki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 3.2008

ny

Brak komentarzy

Moj piaty wyjazd do USA oficjalnie sie konczy we czwartek. O 19.00. :) Happy ;]

Nigdy sie nie spodziewalam, ze to powiem, ale bede tesknic. Za NY. Za ludzmi, ktorych tu spotkalam. Ten wyjazd naauczyl mnie wielu rzeczy. Najwazniejsza jest to, ze wkoncu zdalam sobie sprawe, ze ludzie sa tylko ludzmi… maja wady, jak i zalety. I jak wczesniej sie przejmowalanm, ze ktos cos powiedzial na moj temat, tak teraz mam to calkowicie gdzies :|

Troche sie boje powrotu. Nie wiem co mnie spotka w naszym uroczym kraju. Zycie.

„welcome in the jungle” i „to be a part of mental hospital – priceless” to sa moje 2 hasla przewodnie dotyczace pracy.

Rozmowa z Jose o tym, ze mam zamiar powiedziec Scott’owi (szef), ze odchodze :]

Jose 20:08:19
so, how are you planning to say that to Scott?
asku 20:09:04
should i planning something?
Jose 20:09:33
no, just asking, becasue u always plan everything perfectly
Jose 20:09:33
hehehe
asku 20:09:42
hehehehe
asku 20:09:54
so what i should tell him?
asku 20:09:59
what do you think?
Jose 20:10:04
That u quit
Jose 20:10:08
hahahaha
asku 20:10:19
so i will tell: yo Scott, how r u, i quit!!! ;]
asku 20:10:23
im so kurwa happy
asku 20:10:24
;]
asku 20:10:35
good luck with animals, scott
asku 20:10:37
hehehee
asku 20:10:44
they re so primitive
Jose 20:11:04
hahaha, u should tell him your frustation with those fuckers
asku 20:11:45
maybe i will
asku 20:11:48
who knows

Ohhhhhh. I’m so happy lalalla :)

;]

Brak komentarzy

No i juz mamy wykupiona wycieczke do Egiptu ;] Dokladna lokalizacja to Safaga ;] jupi!!!

Ludzie w pracy wykonczaja mnie psychicznie. Jeszcze nigdy nie mialam do czynienia z takimi prymitywami. Do konca zycia zapamietam hindusow… niestety moje wrazenia odnosnie tej rasy sa !#$%^&*(&^%$#$%^&*&^%$E!!!!!! wlasnie takie. Amerykanie przy nich wydaja sie byc kochanymi, przytulnymi barankami.
Jestem osoba ugodowa, nieproblematyczna.
Nienawidze tych ludzi. Tyle w nich zlosci… obludy. Smutno mi, gyd pomysle sobie jak zli moga byc ludzie. Szok.

l

1 komentarz

Wklejam te smutne linki, zeby ich nie utracic. Nie bylo mnie tam wczoraj, czego bardzo zaluje :(


http://www.cerkiew.pl/news.php?id=6985


http://www.cerkiew.pl/news.php?id=7007&PHPSESSID=5485226869b1a269ef769f6b343faffd

[*]

15 lipca 2007 dawal nam slub dokladnie w tym miejscu, gdzie jeszcze wczoraj lezala jego trumna.
Ohhhh, zycie.

.

1 komentarz

Jakoze raz juz napisalam przepiekna i wyczerpujaca notke, ktora mi sie nie dodala – tym razem w skrocie.

6 smiiesznych niewaznych faktow z mojego zycia. Dzieki brunetka-wieczorowa-pora :)

1) Mam 24 lata i 6 miesiecy, i 3 zeby mleczne.

2) Od ponad roku rozwija sie we mnie sliny instynkt mecierzynski. Zakochalam sie w „mamowych” blogach, ktore to czytam codziennie, wchodzac do sklepu nie wyjde bez jakiegos ubranka dla malucha. I najlepszy motyw. Zawsze, ale to zawsze spie na brzuchu (raz na miesiac zdarzy mi sie spac na boku). A kiedy mam sen, ze jestem w ciazy —-> spie na plecach!!! Do tego glaszcze lub obejmuje swoj brzuch.

3) Co do snow to sa bardzo realistyczne. Nie wiem czy mi ktos w to uwierzy, ale napisze w jaki sposob poznalam mojego meza. Od 15-ego roku zycia kochalam sie w pewnym A., z ktorym to sie znalam z widzenia, aczkolwiek od kolezanek wiedzialam kilka rzeczy o nim. I ow kawaler przysnil mi sie i powiedzial, abym go odnalazla na pewnym portalu randkowym :| Pamietam jak o 3 w nocy chwycilam ojca komorke i za jedyne 12 PLN dostalam haslo do zalogowania sie. Wpisalam dane, ktore o nim wiedzialam i moim oczom ukazal sie moj maz. Kabarety.

4) Moje dwie przyjaciolki maja na imie tak samo jak ja. Aśki 3 :)

5) Cale zycie zarzekalam sie, ze nie wyjde za maz nie wczesniej niz po 28 roku zycia. Rzeczywistosc okazala sie brutalna – 23 lata i 11 miesiecy. Co smieszne? Moja mama tez wyszla za maz miesiac przez ukonczeniem 24 lat hehehe.

6) Chcialam isc na filologie polska. Biorac pod uwage moj terazniejszy stan jezyka polskiego – smieszne.

Nie wiem kogo wywolac, bo nie wiem kto czyta moje bzdury :)
——-

A ja mam dzisiaj wolne. Przeistoczylam sie w smarkatka i wczoraj z pracy mnie wyganiali, ale twarda bylam. Obiecalam, ze dzisiaj odpoczne w domku.
 Pani S. przeszla wczoraj sama siebie. Co mnie obchodzi, ze interes jej chlopa (tutaj nastapil szczegolowy opis czlonka hahaha) jest zainfekowany? I ze Pani S. opowiedziala o tym calej jego rodzinie, a on ma teraz focha? 50 lat a zachowuje sie jakby miala 15.

Jeszcze 3 tygodnie z wariatami. Jeszcze 3 tygodnie z wariatami. Jeszcze 3 tygodnie z wariatami.
 ”To be a part of mental hospital – priceless.”

DOPISANE:
Wlasnie sie dowiedzialam, ze zmarl proboszcz mojej parafii, bedacy z wizyta na Bialorusi, jeden z nielicznych duchownych, ktorego bardzo cenilam. Smutno mi. Udzielal nam slubu, a na koniec zrobil takie kazanie, ze mialam lzy w oczach – ja, ktora do calego slubnego zamieszania podeszlam na calkowitym luzie. Uwielbialam tego czlowieka za madrosc zyciowa, zarty, podejcie do mlodych. Za to, ze nie trzymal sie starych zabobonow,  a staral sie isc do przodu. Kolegowal sie z moim ojcem.  :( [*] Smutek…

Dopisane wieczorem:
Polowe dnia przeplakalam. I jak patrze na opisy „Wiecznaja pamiat’ Otcze Nikolaje [*]” u niektorych moich znajomych robi mi sie podwojnie przykro…


  • RSS