No to jestesmy juz w PL ;] Narazie sie przyzwyczajamy do naszego cudownego kraju, gdzie to urzednicy panstwowi musza w raz roku zaliczyc jakakolwiek pielgrzymke w swiete miejsce <przymusowo>.
Pojutrze wyjezdzamy do Egiptu <jupi>. Po powrocie zaczniemy sobie ukladac nasze zycie na nowo. Przeraza mnie troche szukanie mieszkania, pracy i td. Jednak wiem, ze to jest nieuniknione i ze musimy sobie z tym poradzic :)