mishki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 7.2008

?!

Brak komentarzy

Czy kazda kobieta tak ma, ze jak przychodza TE OKROPNE CIEZKIE DNI to swoj zoladek traktuje jak smietnik?
Wczoraj zjadlam tyle, co normalnie jem w 2 dni. Najlepsza byla mieszanka w nastepujacej kolejnosci (bez odstepow czasowych, jadalm jedno za drugim): arbuz, zupa kalafiorowa, herbata slodka jak nigdy, ciasteczka, jogurt (marakuja i brzoskwinie) i po 15 minutach popcorn… szok, co?
Czasami sobie mysle, ze skoro tak sie zachowuje w czasie ciezkich dni, to co sie ze mna bedzie dzialo jak bede w ciazy? hehehe :)

Poza tym dzisiaj mialam rozmowe w sprawie pracy. Laska sie mnie pyta:
Ona: Czy jest pani dyspozycyjna?
Ja: Tak, bardzo dyspozycyjna. <i smiech>

Ona: Chyba musialaby pami ustalic ze swoja druga polowka czy nie bedzie wam przeszkadzac ze pani czasami do 21.30 bedzie pracowac…
Ja: Nie, skadze… Moj maz nawet bardzo sie ucieszy, ze w koncu bedzie miec troche czasu dla siebie… <hahaha>

n

2 komentarzy

najlepszym prezentem na nasza rocznice jest wiadomosc ze moj maz dostal prace i to za nie bylejakie pieniadze!!!!!!!!!! hahahah :)

j

Brak komentarzy

jak ten czas szybko leci…
dzisiaj jest nasz pierwsza, bawelniana, rocznica malzenska :)

r

Brak komentarzy

Rodzice byli przez weekend w Warszawie.
Pokazalam im stolice od tej fajnej strony. Akurat kiedy bylismy na Powazkach krecono scene do filmu Cicho ciemni, ktory pokaze sie na ekranie TVP2 we wrzesniu. Moze dziwnie to zabrzmi, bo Powazki to cemntarz, ale bardzo mi sie tam podoba. To miejsce ma swoj niepowtarzalny klimat i urok. Stare groby wsrod olbrzymich drzew.. szok.
 Odwiedzilismy tez dalsza rodzinke, ktora mieszka 6 km ode mnie :) Byla tam tez taka starsza Pani Helena, przyjaciolka mojej cioci, z ktora mialam wiele wspolnych tematow :) Pani Helena opowiedziala nam o pewnym zdarzeniu. 
Kilka dni temu idzie sobie ulica i podbiega do niej jakis mlody chlopak i zaczyna ja obcalowywac i witac sie.
On: Jezu, jak ja pani dawno nie widzialem, jak sie ciesze, ze pania zobaczylem.
Pani Helena nie mogla sobie przypomniec skad chlopa zna i mowi:
Ona: A Pan to chyba kolega Waldka, mojego syna?
On: Tak, tak! Przeciez my cale zycie razem sie kolegowalismy, ja tyle razy u pani w domu bylem, nie poznaje mnie pani?
Ona: Nie bardzo, a co u Ciebie slychac? Przekaze Waldkowi ze spotkalam jego kolege.
On: A przyjechalem z zagranicy na chwile, bo moj tatus umierajacy, zle sie bardzo czuje. I przy okazji pani syn Waldek poprosil abym przywziol mu czesc do komputera. O jejku jak dobrze ze Pania spotkalem… To ja pani ja oddam, pani przekaze Waldkowi.
Ona: Ale moze zadzwon do niego. Spotkacie sie…
On: Ale tatus chory, ja nieldugo wyjezdzam, nie mam czasu. Da mi pani 50 zl i sprawa bedzie zalatwiona.
Pani Helena zdziwiona, aczkolwiek dala chlopakowi 50 zl. On wyjal z kieszeni jakies zawiniatko, pozegnal sie z nia i poszedl.

W domu pani Helena otworzyla pudelko wypchane papierami. Padla ofiara oszustwa :/ Nalezy uwazac na takich ludzi…

Po powrocie do domu szybko sier przebralismy i lazilismy po Zlotych Tarasach i Starowce. Bylo super :)

W niedziele bylismy w Lazeinkach i tez im sie bardzo podobalo. Moi starsi zachywceni Warszawa :) I nawet nie narobili mi lipy :)

Pracy nadal nie mamy. Mialam kilka rozmow kwalifikacyjnych, na czecs nie poszlam, ze wzgledu na tragiczne polaczenie z Ursynowa :/ W sumie to nie wiem co robic.. Pomyslalam, ze jak nie znajde pracy do konca sierpnia/ewentualnie wrzesnia to wracam do Bialegostoku. Bo ciezko mi tu znalezc prace bez zadnbych koneksji, ukladow. A w Bialym mialam juz propozyjce pracy w spedycji… Pozyjemy zobaczymy heh


  • RSS