mishki blog

Twój nowy blog

Wpisy z okresu: 1.2010

b

Brak komentarzy

Kiedy jest mroz, robi mi sie na nodze zgrubienie. Czasami jak dluzej posiedze z nogami skrzyzowanymi przed kompem,  strzela mi cos w kosciach. A ja wtedy  sie zastanawiam czy moj durny organizm znowu robi cos z autoagresji. Boje sie. A nie moge sie bac bo to pogarsza moja sytuacje. Musze sie smiac, zeby zagluszyc ten strach we mnie. Wiem, ze musze byc szczesliwa i sie nie przejmowac byle czym.
I DO MY BEST.

ranking

Brak komentarzy

Moj ranking serialowy:

1. FRIENDS!!!!!!!!
2. Sex And The City
3. Office
4. Desperate Housewives
5. M Jak Milosc
6. Grey’s Anatomy

Friends – w ciagu roku obejrzalam 4 razy wszystkie sezony. Kocham ten serial. Kazdego bohatera uwielbiam z osobna. Nie ma nic, co mnie denerwuje ogladajac moj ukochany serial.

Sex And The City obejrzalam 2 razy. Po prostu wymiata!  

Office – malo znany wsrod polskiej publicznosci. Na poczatku wydawal mi sie denerwujacy, ale po 3 odcinkach – MASAKRA!!!!!! Uwielbiam glownego bohatera :) Stosuje bardzo niekonwencjonale metody w zarzadzaniu firma :) POLECAM! :)

Desperatki to poplatane z pomieszanym :) Lubie te tajemnice, ktora owija kazdy sezon :)

M Jak Milosc :) Ogladam z przyzwyczajania, po prostu jestem ciekawa co bedzie dalej. Aczkowliek coraz mniej to intersuje.

Greysy – kuuuuuuuuurcze, ten serial tak spadl na psy, ze szkoda gadac :/ Pierwsze sezony byly niesamowite, naprawde ciekawe. Nie moglam sie doczekac kolejnego odcinka. Teraz to wszystko wydaje mi sie naciagane, bezbarwne. Takie flaki z olejem.

w

Brak komentarzy

 Juz sie chyba calkowicie pogodzilam ze smutkami poprzedniego roku. Napewno jest mi przykro, ze akurat mnie to spotkalo. Ta cala sprawa nauczyla mnie pokory. Troche wydoroslalam, zmadrzalam. Pracuje nad soba.
Tez bede kiedys szczesliwa. Wierze, ze jeszcze los sie do mnie usmiechnie.

..

Brak komentarzy

Siedzimy z A. w pokoju pełnym kwiatow. Nie mam pojecia co to za kwiaty.
A.: Misiek, wiesz jak nazywa sie ten kwiat?
Oczywiscie nie wiem, ale probuje powaznie i blyskotliwe odpowiedziec na pytanie meza:
Ja: Wiesz, nie znam polskich nazw tego kwiatka, moge ci powiedziec lacinska nazwe…
A: ….. ???!!!!! Ok, dawaj…
Ja: Calipeus monolipomus
A. sie smieje, patrzy mi prosto w oczy i mowi:
A: Tak? A to ciekawe. Ja mam w domu tez jednego kwiatka, nazywa sie Idiotus Pospolitus.
Zgasil mnie :) W domu nie mam zadnego kwaitka oprocz bambusa :)

Lokatorce, ktora mieszka w moim mieszkaniu zepsul sie zamek w drzwiach i nie mogla sie dostac do srodka. Moj ojciec i A. pojechali na miejsce zdarzenia, a tam stwierdzili, ze nie poradza sobie z drzwiami antywlamaniowymi. Zadzownili wiec do mnie z prosba o sprawdzenie w necie namiarow na slusarzy w Bialymstoku. Szukam, szukam, szukam… Efekty srednio dobre, bo albo telefony milcza, albo slusarz nie zajmuje sie drzwiami antywlamaniowymi. Sfrustrowany brat, ktory siedzial na kanapie obok, wpadl na genialny pomysl i mowi:
Brat: Ale czy napewno wpisalas SLUSARZ, BIALYSTOK????????????
Ja: Nie, wpisalam LODZIARZ, WARSZAWA.

——

Wiem, ze takie scenki nie wydaja sie smieszne dla osoby czytajacej, ale ja chetnie sobie kiedys o nich przypomne :)


  • RSS