Czuje sie dzisiaj jak w jesienny wieczor, kiedy to okryta kocem czytam ksiazke/ewentualnie ogladam tv i pije ciepla herbate. Z jednej strony uwielbiam takie wieczory, z drugiej zas taka pogoda mnie dobija…..
Co roku kiedy przychodzi pozna jesien i robi sie zimno, na ulicy leza liscie a w reku trzymam parasol nachodza mnie zawsze te same mysli. Ze jestem szczesciara, bo mam swoj domek, mam gdzie spac, zjesc, odpoczac, wziac cieply prysznic. I przychodzi wspolczuje dla ludzi bezdomnych, ze im sie w zyciu nie ulozylo.